mor15d_01_tlp_20150426_075538

Trening do maratonu to zawsze wiele metod i sposobów treningowych. Warto skupić się na priorytetach bez których trening do maratonu nie przyniesie oczekiwanego sukcesu.

Które środki należy stosować i o czym nie wolno zapominać.

Oczywiście każdy z Was musi indywidualnie poznać swój organizm, jego możliwości i we własnym zakresie starać się spersonalizować ten trening pod siebie. Niezbędnym elementem jest też krytyczna ocena własnych możliwości.

Wielu z Was czytających ten tekst, może mieć masę uwag, za lub przeciw. Każdy może powiedzieć a ten czy tamten mówił co innego. To prawda nie ma złotego i w 100% sprawdzonego środka treningowego dla każdego.

Biegi w I zakresie

Nie mam na myśli jakichś niesamowitych dystansów lecz klasyczne treningi które są podstawa treningu maratońskiego. Największy nacisk należy położyć na jak najlepszą pracę tlenową, dzięki której wzmocnimy swoją wytrzymałość. Takie efekt możemy uzyskać poprzez spokojne bieganie w I zakresie. Niestety należy poświęcić na to sporo czasu. Treningi na 8 km nie dadzą nam odpowiedniego przygotowania. Dobry efekt treningów do maratonu zauważymy dopiero gdy wybiegamy określony dystans kilometrów, mam tu na myśli treningi na dystansach 17,5 km i więcej ale też nie zbliżając się wcale do pełnego dystansu maratońskiego. Taki trening pozwoli nam uzyskać niezbędną wytrzymałość.

Biegi w tempie startowym

Można trenować według najróżniejszych programów treningowych, ale jeżeli chcesz się nauczyć biec maraton w określonym tempie, koniecznie w takim tempie musisz biegać na treningach i zwyczajnie tego tempa się nauczyć. Idealny będzie trening na dystansie 12-17,5 km. Dzięki takiemu środkowi treningowemu łatwo nauczyć się tego tempa ale co ważniejsze nauczyć się jak taki wysiłek oddziałuje na organizm a start na dystansie maratońskim nie będzie jedynie eksperymentem lub grą w ruletkę.

Długie wybiegania

Ja jestem chyba biegaczem starej szkoły, chcesz dobrze pobiec maraton biegaj dużo. Dużo nie powinno w tym wypadku oznaczać za dużo i za wszelką cenę. Dobrze zrobić kilka dłuższych wybiegań, powiedzmy 1 lub dwa w miesiącu zależy jak czujesz się na siłach. Długie wybieganie powinno być także obarczone nauczeniem organizmu zmiennego tempa biegu. Tak aby na ostatnich kilometrach umieć przyspieszyć, lecz nie tylko to mam na myśli. Z mojego doświadczenia wiem że trzeba także po 20 czy 30 kilometrze umieć się zatrzymać i zmusić organizm do dalszego biegu. Wiadomo, że czasem podczas tak długiego biegu przytrafiają się różne sytuacje, konieczność zatrzymania się w celu poprawy sznurówki, skorzystania z toalety, lub kolejki przy punkcie nawadniania bo i takie bywają. Taka krótka przerwa techniczna nie może nas w jakikolwiek zaskoczyć ani spowodować w naszym organizmie rozleniwienia. Wytrenowanie umiejętności zmuszenie organizmu do szybszego biegu w trakcie długiego treningu jest niezwykle cenna a z całą pewnością będzie procentować na końcowych kilometrach maratonu. Niemniej jednak zmiana tempa powinna być dynamiczna i nie może nosić znamion wystrzału z procy, lecz spokojnego lecz konsekwentnego zwiększenia tempa biegu tak aby nie spowodować zbyt dużego obciążenia dla organizmu. Długie wybiegania to nie tylko aspekt przygotowania fizycznego ale także psychicznego. Nastawienie i wyrobienie kondycji psychicznej na taki bieg jest tak samo ważnym środkiem treningowym jak nasza kondycja fizyczna. Na długie wybiegania nigdy nie wybieraj trasy wymagającej z licznymi wzniesieniami lecz raczej płaską trasę na której nauczysz się trzymać tempa, chyba że taka właśnie jest zaplanowana trasa maratonu do którego się przygotowujesz. W przypadku treningów długich zalecam spożywanie wysokoenergetycznych batonów lub żeli, po 20-25 km. Wtedy gdy organizm w naturalny sposób przestawi się z zasilania węglowodanowego na zasilanie tłuszczowe.

Regeneracja

W pogoni za kolejnymi życiówkami lub zwiększeniem zakresu dystansu w startach a szczególnie podczas przygotowania do maratonu można się zatracić z zbyt ciężkich lub intensywnych treningach. Przy codziennych treningach organizm nie jest się w stanie w pełni zregenerować, a zmęczenie nawarstwia się. Przed sezonem startowym warto robić długie wybiegania w weekendy. Po takim intensywnym weekendowym treningu warto zaplanować sobie jeden lub dwa dni wolne w zależności od intensywności weekendowego treningu. Unikajcie także treningu dzień po dniu aby dać organizmowi szanse na powrót do normalnego funkcjonowania. Warto także pomyśleć o dwu dniowej regeneracji przed ważnym startem.

Wiem że możesz powiedzieć ale jak tu nie biegać, jak tyle czasu zostawiać na regeneracje, ale z cała pewnością przyniesie to efekty w poprawie regeneracji organizmu a to przyniesie energie na kolejne treningi oraz starty na których Ci zależy.

Zapraszamy do nadsyłania do nas Twoich porad jak trenować do maratonu, może masz opracowany ciekawy program treningowy? Chętnie opublikujemy go na naszych łamach herb@herbmaratonow.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *