III Bieg Walentynkowy Poznań

IMG_20170218_143032

IMG_20170218_113543

   Trwają moje przygotowania do najważniejszego startu w tym roku – Półmaratonu Poznańskiego w marcu,  a tym samym będzie to początek moich zmagań do zdobycia KPP oraz Herbu Półmaratonów. Wprawdzie oficjalne otwarcie sezonu biegowego w Poznaniu łączy się z kultowym biegiem Maniacka Dziesiątka, który odbędzie się 11 marca, ale ja sama nie odpuszczam po drodze innych biegów. W tę sobotę, 18 lutego, wzięłam udział w III Biegu Walentynkowym nad jeziorem Rusałka.

koszulka walentynkowy 2017

Do wyboru były dwie opcje pakietu z koszulką okolicznościową lub bez. Biuro zawodów pracowało trzy dni w tygodniu, aby każdy mógł odebrać pakiet w dogodnym dla siebie terminie, a dodatkowo była taka możliwość także przed samym biegiem. Oprócz biegu głównego na 5 lub 10 km, organizatorzy umożliwili rywalizację kijkarzom na 5 km i zorganizowali biegi towarzyszące dla dzieci na 200, 600, 800 oraz 1500 m ( dla młodzieży). Trasa, w przypadku dystansu, który wybrałam – 10 km,  obejmowała  dwie pętle wokół jeziora. W związku z tym dwukrotnie musiałam przedzierać się przez błoto i kałuże, pokonywać podbiegi. Wszyscy biegacze robili to z uśmiechem na ustach, bo na trasie panowała wspaniała atmosfera, słychać było śmiech i żarty. Ubłocona ( to mało powiedziane), ale szczęśliwa dobiegłam do mety w czasie, którego nie zakładałam. Nie było wprawdzie nowej życiówki, ale byłam przekonana, że błoto i woda skutecznie mnie spowolnią. Wielką satysfakcję sprawiła mi wiadomość, że w swojej kategorii wiekowej K* zajęłam 7 miejsce.  

Na mecie czekała na nas gorąca herbata i pyszna drożdżówka, a medal o takim niespotykanym kształcie jest jednym z elementów całości. Aby ją złożyć, trzeba będzie wziąć udział w trzech innych biegach ( w biegu zajączka, w noc świętojańską, mikołajkowym). Zrobię to z prawdziwą przyjemnością 🙂 Tym sposobem same piszą się moje biegowe plany.

Agnieszka Stefańska